Szefem kuchni może nie zostaniesz, ale szefem własnej możesz być zawsze :D
Blog > Komentarze do wpisu

Pascal vs Okrasa - Recenzja! Tydzień 11! Vol. 2

Brak obrazka Pascal dobrze nam zrobił łososiem. Sprawdźmy czy pan Okrasa zrobi nam lepiej swoim daniem. Racuchy z kaszy gryczanej? A cóż to takiego? Nigdy czegoś podobnego nie spożywałem. Gulasz owszem. Tak czy inaczej, brzmi zachęcająco, ale co ze smakiem? Zapraszam do lektury!

I znów zaznaczam, że niniejsza recenzja jest wymysłem mojej chorej wyobraźni :-)

Po pierwsze: Cena

24 złote ma nas kosztować solidny, mięsny obiad z kaszą gryczaną. Nieźle! Ale najpierw...Szanowni Państwo, witam na cotygdniowej gali boksu, w której zmierzą się niepokonane zawodniczki, a mianowicie, w lewym narożniku mistrzyni wagi lekkiej, zdobywczyni wielu pasów wielu federacji, jedyna i niepowtarzalna...CENA TEORETYCZNA!!! BRAWWAA! W prawym narożniku mistrzyni wagi ciężkiej, ma na koncie wiele występów i medali olimpijskich, niezwyciężona...CENA PRAKTYCZNA!!! BRAWWAA! (możecie mówić te słowa niczym Michael Buffer ;-)) Let's get ready to rumble!

No to listujemy:

- Mięso gulaszowe: 1 kg: 2 paczki po 7,79 każda,

- Marchewka: 1,19 zł/1 kg, a nam potrzeba 400 gram za powiedzmy za 0,5 zł,

- Jajka: 6 sztuk za 4,39 zł, czyli 2 dostaniemy za 1,46 zł,

- Por: 1,29 zł,

- Piwo: 500 ml kosztuje 1,44 zł, czyli koszt połowy to 0,72 zł,

- Kaszę gryczaną miałem w domu, ale pewnie z 3 złote trzeba dać, zgadza się?

- Pomarańcza: Jednej nie kupimy, musimy w worku nabyć 6 sztuk za 6 zł, czyli koszt jednej, to 1 zł.

- Miód: 8,99 zł za słoik, a ile dwie łyżki? 0,2 zł?

No i teraz coś, co trudno wycenić, czyli pieprz, mąka, czosnek, cebula, majeranek, liść laurowy, goździki, ziemniak, olej. Na ile to wycenić? Nie będę się rozdrabniał...3 zł.

Która cena nokautuje? Teoretyczna wynosi 26,75 zł. Cena praktyczna natomiast 44,88 zł. WOW! CO ZA NOKAUT!!! Nawet gdybym nie liczył miodu, to trzeba zostawić w kasie 36,09 zł. No nie popisali się w mojej opinii. Tzn. popisali się teoretycznie, ale praktycznie to średnio :-)

Po drugie: Przygotowanie

Nie wiem jak Wasze wrażenia ze smażenia cebuli i czosnku na miodzie, ale zapach jak dla mnie mocno średni, przez chwilę myślałem, że coś źle robię albo za oknem padł jakiś zwierz i to dość dawno ;-) Słodycz miodu zmieszana z cebulą i czosnkiem nie napawała mnie optymizmem. Nie wiem czemu pan Okrasa tak się podjarał tym zapachem. Na Was też tak zadziałał ten aromat?

"Oczywiście czosnek polski, pachnący i bardzo, bardzo ostry". Czosnek promocyjny w Lidlu, kraj pochodzenia: Hiszpania/Chiny...

Spoko patent z piwkiem, pół piwka na patelnie i pół do gardła. Mógłbym normalnie 10 takich gulaszów robić dziennie ;-)

"Pomarańcze możemy połamać na mniejsze kawałki, zresztą i tak rozgotują się podczas długiego etapu duszenia tego gulaszu". Uwierzcie w drugą część tego zdania. Rozgotują się. Nie trzeba ponownie brudzić sobie łap sokiem, po prostu je wrzućcie :-)

"Pół litra czystej....wody dolewamy do środka". Ach ten Karol! Żartowniś jeden no! Ciekawe czy z reżyserem i operatorem będzie pił czystą..czy wodę ;-)

Z tym badaniem temperatury oleju, to trochę Karol dał ciała. "Wrzućcie trochę mąki, jak się szybko zrobi czarna, musicie zlać tłuszcz i zacząć od nowa". Genialne!

To już chyba wolę patent Pascala z pstryknięciem wodą "do śhodka patelnia" ;-) A BTW moja mama mi kiedyś podpowiedziała, że jeśli włożysz drewnianą łyżkę do grzejącego się oleju i zaczną się pojawiać takie mini białe bąbelki na owej łyżce, to tłuszcz ma gut temperatura. To w przypadku gdybyście nie mieli ani mąki, ani wody w domu ;-)

Słuchajcie, nie czaje jednej rzeczy. Pan Okrasa nastawia gulasz (to czaje), smaży racuchy, odstawia je na blachę, ma cały czas włączony piekarnik i idzie na kawę, żeby po godzinie i dwudziestu minutach wrócić, a następnie wstawić owe racuchy na 5 minut do pieca (nie czaje). Nie lepiej nastawić gulasz, pójść na kawę i zrobić racuchy po powrocie? Można przecież tak wycyrklować, żeby bezpośrednio z patelni wyłożyć na talerz i przykryć gulaszem. Tak chyba lepiej. Nie wiem...co sądzicie? Nie tracimy kasy na podgrzanie atmosfery w piecu, papieru do pieczenia i dodatkowych 5 minut na podgrzanie placków. Nawet jeśli robienie racuchów przedłuży Wam się o kilka czy kilkanaście minut, to gulaszowi przecież to nie zaszkodzi, a wręcz pomóc może, także luuuz, jeśli obsuwka się przydarzy :-) A ponadto, skoro ma być tanio, to na każdym froncie, choć z drugiej strony go tak specjalnie nie winię, pewnie kucharz przyzwyczajony, że w restauracjach wszystko non stop śmiga na 200 stopni. No i dlatego w tym momencie wkracza Tadzik i daje wskazówki, drogowskazy i rady ;-)

Generalnie mięsko z mojego gulaszu ładnie rozpadało się po 1:20, ale dodam, że pod koniec można troszkę zredukować wodę, co zagęści sos. Ja nie wiem co oni mają za sprzęty, że pod przykrywkami tak im woda paruje. Dziurawe czy co? Ciekawe czy jak gotują zupę, to też po skończeniu zostaje im szklanka wywaru z 3 litrów wody ;-)

Aha, jeszcze jedna rzecz. Jak oni to wyliczyli, że 1 kg mięsa na cztery osoby? Dla dorosłych po 300 gram i dla dzieci po 200? I to przecież samego mięcha jest tyle, a oprócz tego w skład wchodzi jeszcze marchewka i trochę płynu, o porze nie będę wspominał, bo jego to akurat jest najmniej. Do tego jeszcze solidny racuch z kaszy gryczanej? Powodzenia! Kto tyle pomieści? Co o tym sądzicie?

"Przybywajcie drodzy goście..." Hola, hola! Ma wpaść reżyser i operator, czyli będą w sumie trzy osoby razem z Karolem, ale chwileczkę...zrobił cztery placki i mięcha na cztery osoby, więc musi być ktoś jeszcze zaproszony. Nie chciał powiedzieć, więc to pewnie osoba płci przeciwnej, o której nie może mówić na wizji. Ciekawe co na to żona? ;]

Po trzecie: Podsumowanie

Mimo, iż przygotowanie trwa dość długo, warto zrobić to danie, wiele smaków łączy się ze sobą i fajnie się równoważą. Rewelacyjny patent z racuchami z kaszy gryczanej, ja lubię kaszę gryczaną pod każdą postacią...no może tylko nie surową ;-) Osobiście dodałbym o jeden ząbek czosnku więcej zarówno do gulaszu, jak i do kaszy. Do kaszy dodałbym również np. sos sojowy, lubię takie połączenie, a do gulaszu coś z ostrości np. ostrą paprykę albo po prostu więcej pieprzu. Pomarańcze dałbym dwie, bo jakoś ten smak najmniej się wybija, chyba ze względu na pozostałe, dość wyraziste przyprawy. Ogólnie baardzo udany obiad. Kto wygra? KTO WYGRA? Zapraszam do sondy na stronie głównej!

Moja rekomendacja: POLECAM, tylko ta cena...


Zachęcam do komentowania moich przemyśleń i oczywiście dzielenia się swoimi.

Pozdrawiam

Szef własnej kuchni

Tadzik :-)

wtorek, 09 października 2012, tadecki82

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: gagoosia, *.dynamic.chello.pl
2012/10/09 18:29:23
No to teraz moje wrażenia :) Po pierwsze gulasz: robiłam go w towarzystwie mojej Mamy (starsza Pani już) i radochę miałam niesamowitą wrzucając / mieszając / smażąc kolejne elementy, bo była tak fajnie zaskoczona :) (jak to miód z czosnkiem i cebulą?? cynamon i goździki do mięsa??). Do piwa / wina tudzież owoców z mięsem jest już w mojej kuchni przyzwyczajona :)) Generalnie tak piękne aromaty dawno w mojej kuchni się nie krzyżowały :) Bardzo nam smakował gulasz - mimo, że nie do końca całość przepisu zrealizowana jako że ja i kasza gryczana to "wrogowie". Podałam z pęczakiem i też było super :)
-
Gość: MM, *.icpnet.pl
2012/10/10 18:58:21
Właśnie skończyłem konsumować propozycję Okrasy.
Co do przygotowania bogatszy o rady Tadzika dodałem tylko ćwiartkę zamiast połówki czystej i ostatnie 30 min gotowałem bez pokrywki redukując wywar.
Zapach podczas smażenia na miodzie zależy pewnie od użytego miodu. Ja smażyłem na tym samym co Okrasa i zapach był bardzo przyjemny.
Małą gafę strzeliłem z racuchami. Patrzę przepis - 350g kaszy to buch trzy torebki po 100g do wrzątku :) Po ugotowaniu i przesypanie do miski chwila zastanowienia jak dwa jajka i odrobina mąki będą w stanie związać taką ilość kaszy i ile tych racuchów wyjdzie ;) I wtedy przyszło olśnienie! Dobrze, że zanim dodałem jakiekolwiek składniki do kaszy. Teraz na jutro muszę jakieś danie wymyślić do którego potrzeba 800g UGOTOWANEJ kaszy :D Podpowiesz coś Tadzik?
Jak pod koniec gotowania spróbowałem gulaszu to stwierdziłem, że chyba nie tylko ilość kaszy źle odczytałem. Sprawdziłem wszystko jeszcze raz i niczego nie pominąłem. Doprawiłem trochę jeszcze solą i pieprzem bo było mdłe ale i tak główny sam który czułem to marchewka.
Upiekłem racuchy spróbowałem jednego czy dopieczone i podobne uczucie - czegoś brakuje! Wyłożyłem na talerz racucha, polałem gulaszem i trochę zawiedziony zasiadłem do stołu. Po kilku gryzach zrozumiałem czego brakowało! Gulaszowi brakowało racucha, a racuchowi gulaszu! Razem smakują bardzo ciekawie!
Mam teraz dylemat na kogo zagłosować. Łosoś smakował dużo lepiej ale to w końcu łosoś i moim zdaniem dodatki zaproponowane przez Pascala nie do końca do niego pasowały. Kompozycja Okrasy to natomiast niesamowite połączenie bardzo różnych smaków w ciekawą całość.
Ale się rozpisałem :) Pozdrawiam wszystkich którzy dotarli do końca mojej wypowiedzi! :)
-
2012/10/11 18:53:14
Ja zrobiłam gulasz, choć wciąż zastanawiam się nad łososiem, placki z kaszy to super pomys, nawet mąż który nie przepada za kaszą zjadł jednego i to już sukces, gulasz również pyszny, ja zapłaciłam dużo mniej w kasie, bo dużo składników miałam w domu jak np. kasza, miód, piwko, pomarańcza, tym bardziej jestem zadowolona, w tym tygodniu Okrasa przedstawił super przepis:)
-
Gość: Aga z Piecnika, 79.162.202.*
2012/10/11 22:55:27
jak zwykle rewelacyjny opis, uśmiałam się do łez... podoba mi się w tych przepisach to, że promują spożywanie.....miodu ;) co przepis- to miód, super ;)
a te recenzje z tygodnia na tydzień coraz lepsze ;) pozdrawiam
-
2012/10/11 23:47:06
Witam
Szacun wszystkim komu wyszły racuchy:) ja za chiny nie mogłam tego placka przewrócić, w końcu się wkurzyłam i wywaliłam wszystko na patelnię i miałam smażoną kaszę:) Jak dla mnie za bardzo pracochłonne ale kompozycja smakowa wykwintna...moja szuflada nigdy nie widziała takich przypraw jakie mam po tych 11 tygodniach a wszystkie gotowce poszły won!!
Wrażeń ze smażonej cebuli nie miałam bo u mnie w całym domu drugi dzień unosi się zapach syropu z cebuli więc to było coś podobnego:p
A co do proporcji to już dawno zauważyłam że czasami daniem dla czterech osób nakarmi się 8 a czasami dwie ledwo najedzone. W Cenę nie wnikam bo nie wszystko kupuję w Lidlu a zdjęciem się nie pochwalę bo wstyd:)
pozdrawiam

-
Gość: Mariola, *.dynamic.chello.pl
2012/10/12 17:46:04
Ja również zrobiłam to danie Okrasy,Racuchy wyszły rewelacyjne,gulasz również świetny.Na pewno za jakiś czas wrocę do tego dania.
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

KONTAKT Napisz do mnie e-mail


stat4u



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...