Szefem kuchni może nie zostaniesz, ale szefem własnej możesz być zawsze :D
Blog > Komentarze do wpisu

Wizyta w UK!

Czółko!

Pszczółki moje kochane, zarzucono mi, że zapomniałem o swoim internetowym dziecku, czyli niniejszym blogu. Nic bardziej mylnego! Już spieszę z wyjaśnieniami. Za ok. 1,5 miesiąca rozpoczyna się nowy etap w moim życiu zawodowym, a żeby mieć co rodzinie do do garnka i na kanapkę położyć opuściłem ojczyznę i wybrałem się do dobrobytu, czyli do UK ;-) w celu zarobienia kilku banknotów z wizerunkiem nieustannie od lat panującej - królowej :-) Cały czas z tyłu głowy zalega mi jednak fakt, że nie mogę systematycznie publikować nowych przepisów, ale może uda mi się już wkrótce zacząć nadrabiać zaległości.

Jakiś czas temu oglądałem na Discovery jeden z moich ulubionych programów "Jak to jest zrobione?" i gwiazdą odcinka była angielska przekąska Pork pie. Powiedziałem sobie, że tego spróbuję i nieważne jak to się stanie...albo to zrobię, albo to kupię. No i tu kupiłem, a po chwili zjadłem! Pycha! Polecam każdemu, kto luby wyroby z wieprzowiny. Siekane mięsko upieczone w cieście a'la tarta, a po upieczeniu zalane wywarem z nóżek świńskich czyli galaretą, która wypełniła puste miejsca, bo mięso po upieczeniu zmniejszyło objętość. Do wódy idealne, do piwka idealne, na przekąskę idealne, po prostu idealne. Jedna z moich aktualnie ulubionych zagryzek :-)

W poprzednią niedzielę stwierdziłem, że mi się też coś od życia należy i poszedłem do brytyjskiej knajpy i powiedziałem, że jestem głodny i co mi polecą. Polecili roast beef. Nie ma jak wołowinka! A jakże! Przyszedł talerz z cienko pokrojonymi plastrami wołowiny, ziemniaczki jak z ogniska pachnące drewnem, yorkshire pudding (dzięki Olu za korepetycje!), warzywka gotowane, w tym jarmuż i to wszystko polane sosem pieczeniowym nie z torebki. W polskiej kuchni nie jest doceniany właśnie w/w jarmuż (zasadniczo chyba nie tylko w polskiej kuchni nie jest doceniamy, ogólnie nie jest doceniamy). Zazwyczaj używa się go tylko do garnirunku, bo ładnie wygląda, ale na surowo nie jest zjadliwy. Ja robię zupę z jarmużu i jest rewelacyjna. Polecam się zaznajomić z tymi liśćmi :-) A co Wam będę dalej opowiadał...popatrzcie jak to wyglądało.

Do tego obowiązkowo piwko :-)

A tak wyglądało po wszystkim :-)

Dziękuję wszystkim odwiedzającym mojego bloga, a ostatnio jak spojrzałem na statystyki, to oniemiałem. Myślałem, że oglądalność poleci jak po równi pochyłej ze względu na brak nowych wpisów, a tu szok! Okazało się, że nalewka z wiśni i malin robi furorę. Do tego stopnia, że po wpisaniu w google frazy "wiśniówka", ta moja jest na pierwszym miejscu. To tylko i wyłącznie dzięki Wam za co jeszcze raz dziękuję i zachęcam do odwiedzin w przyszłości :-)

PS. Na zdjęciu z flagą UK i psem typu "pies z filmu Gliniarz i prokurator" to na prawdę ja :-)

Pozdrawiam

Szef własnej kuchni

Tadzik :-)

niedziela, 04 sierpnia 2013, tadecki82

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
mamamarzynia
2013/08/04 14:08:42
TNo tadzik, jaka figura! Wcale nie wyglądasz jak prekurator, tylko jak ten mięśniak gliniarz Dżek! W każdym razie, przy takim talerzu, wszystkie laski Twoje (a w każdym razie te, co lubią najpierw zjeść ;-)
Ty uważaj w tym Englandzie, bo jak poczęstujesz wiśniówką, to nawet Pipa może się nie oprzeć...
-
8abrakadabra
2013/08/08 12:12:30
jedyne czego mi brakuje po powrocie z UK to ich wolownia i angielska musztarda :)
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

KONTAKT Napisz do mnie e-mail


stat4u



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...