Szefem kuchni może nie zostaniesz, ale szefem własnej możesz być zawsze :D
Blog > Komentarze do wpisu

Polska "wietnamska zupa Pho"! Polecam!

Czółko!

Jakiś czas temu starałem się przyrządzić oryginalną zupę Pho (link >>TUTAJ<<). Jest dość czasochłonna, więc rzadko ją robię, ale smakiem chciałbym rozkoszować się częściej. Mam nieopodal jedną knajpę z kuchnią azjatycką i Pho kosztuje tam 13,5 zł, żona też chce zjeść, więc 27 zł plus "czajniz" kasuje za opakowanie po zecie jeśli bierzemy do domu, więc "zupa dla dwojga" wynosi 29 zł. Taka sytuacje jest jeszcze ok, ale co w przypadku, gdy druga połówka nie lubi tej zupy? Jak sprawić, żeby "wilk był cały i owca syta"? ;-) Dziś przed Wami spolszczona wersja tej pysznej zupy. Jak ją zrobić? Zapewniam, że to banalnie proste. Zapraszam do lektury!

 

Czego potrzebujesz?

- Rosół z kury.

Czego potrzebujesz do wykończenia?

1. Wersja podstawowa:

- Makaron zwykły, ryżowy...lub oba (ja użyłem tylko zwykłego, bo małżonka nie miała ochoty na oszukaną zupę Pho, poza tym mniej bałaganu),

- Sos sojowy, polecam Tao Tao ten ze zdjęcia, jest tam ponad 600 ml, kosztuje mniej niż 10 zł, a wcale nie jest gorszy od tych "kikomanów" po 15 zł za 150 ml,

- Eros Pista, czyli ostry przecier paprykowy, widziałem na necie, że słoiczek 200 g można kupić za 8 zeta, ja użyłem 1/2 łyżki stołowej, ale bierz ile chcesz,

- Łyżka soku z cytryny.

2. Wersja wypasiona:

- To, co w wersji podstawowej plus:

- Liście kolendry, bazylii, kiełki fasoli, dymka

- Cienkie plastry wołowiny lub żeby w koszty się nie wpędzać można wykorzystać mięso z kurczaka, na którym gotowaliśmy zupę,

- Świeża papryczka chilli,

- Sos rybny, sos Hoisin

 

Po pierwsze...gotujemy rosół. Ja robię w sposób następujący: 2 ćwiartki i 2 pałki kurczaka na 4,5 litra wody + włoszczyzna i przyprawy. Jak ugotujesz rosół, to kwestia jest prosta, a możliwości "wykończenia" zupy - sporo. Ja użyłem wersji podstawowej i byłem baaardzo zadowolony z efektu, a gdybym stuningował do wersji wypasionej, to byłbym prawdopodobnie wniebowzięty. To, co w wersji podstawowej, to absolutny mus, bez tego nie ma co zaczynać, reszta to kwestia dostępności produktów, więc przejrzyj lodówkę :-). Niezaprzeczalnym plusem rosołu jest to, że jest uniwersalny. Mama może jeść zwykły rosół, tata może stuningować sobie do Pho, dziecku można na jego bazie zrobić pomidorówkę, a na następny dzień z użyciem reszty rosołu można przyrządzić Risotto (przepis >>TUTAJ<<).

Dla maniaków zupy Pho jakim jestem, jest to fantastyczna propozycja, szybka i prosta, a składniki do wersji podstawowej zasadniczo zawsze są w domu :-)

 

Wiem, coś zielonego by się przydało, ale nic nie miałem :-)

Pozdrawiam

Szef własnej kuchni

Tadzik :-)

sobota, 21 września 2013, tadecki82

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
mamamarzynia
2013/09/23 15:55:56
Tadzik, zrób se bulion umami wg Myszy Baranowskiej i zamroź, i na tym gotuj "chińskie" zupki, po prostu rewelka!
Ja teraz często lecę na tym bulionie z laksami (i nie mam laksacji ;-)
mamamarzynia.blogspot.com/2013/04/malezyjska-zupa-z-kurczakiem.html
-
Gość: Ewelina, *.adsl.inetia.pl
2013/10/01 11:53:25
Witam, proponuje do wywaru ktorego Pan pod zupe robi, dodać owoc kardomonu, a takze 2 gwiazdki anyzu i laske cynamonu, ale przed tym opalić to jak cebule, zupa bedzie miala bardziej wrazisty smak, gdyz tak wietnamczycy przyzadzaja wywary pod zupy.
Pozdrawiam Szefowa kuchni wietnamskiej:)
-
tadecki82
2013/10/02 00:58:39
Dzięki za komenty :-)
Faktycznie dodanie paru składników zbliży nas do celu :-) Następnym razem wypróbuję!
Pozdrawiam
Tadzik :-)
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

KONTAKT Napisz do mnie e-mail


stat4u



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...