Szefem kuchni może nie zostaniesz, ale szefem własnej możesz być zawsze :D

Przekąski

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Czółko!

Dziś mam dla Was coś idealnego na imprezkę ze szwedzkim stołem albo na ładnie wyglądające śniadanie np. dla teściów :-) albo w ramach przeprosin dla drugiej połówki. Ustrojstwo to nazywa się z włoska frittata, a z polska po prostu omlet ;] Ale frittata brzmi bardziej wykwintnie, nieprawdaż? Fajne proste, szybkie danie, które można zrobić dla grupy osób dosłownie pędzikiem ;-)

Czego potrzebujesz?

- Paczka chorizo z pieprzem (do nabycia >>TUTAJ<<)

- Jajka. Liczba sztuk zależy od Ciebie. Może być pięć, ale może być też i dziesięć. Minimum to około cztery sztuki, wszystko zależy od tego jaką masz patelnię i apetyt...i cholesterol. Apropo patelni, to przydałaby się taka ze zdejmowaną rączką, bo jak trochę podsmażymy, to trzeba włożyć ją jeszcze do piekarnika, żeby się zapiekła od góry

- Papryczka chilli albo nawet dwie jak lubisz

- Kulka mozzarelli

- Czosnek (ząbek lub dwa)

- Pomidor (taka zabawa sprzed lat) sztuk raz

- Kilka pomidorków koktajlowych, żeby ładnie wyglądało (opcjonalnie). Możesz mieć brzydką frittatę, ale i tak ją zjesz ;)



Wszystko masz? Bierz nóż w rękę i do dzieła!

4 plastry chorizo pozostaw w całości, resztę pokrój drobniej. Ja każdy plaster na 3 części. Chilli z pestkami na plasterki, czosnek z grubsza, pomidora w cząstki, mozzarellę w kosteczkę, pomidorki koktajlowe na ćwiartki. Jajka roztrzep, posól i popieprz i dodaj do masy mozzarellę i pomidora.



Na patelnie najpierw wlej odrobinę oliwy, na rozgrzany tłuszcz wrzuć chilli, żeby puściło ostrość, chwilę potem chorizo (to pokrojone) i czosnek. W tzw. międzyczasie nastaw piekarnik na funkcję grilla na 200 stopni.

Następnie dodaj masę jajeczną i wyrównaj ją w razie potrzeby…czyli wypoziomuj, bo to nie jest samopoziomująca się zaprawa :-) Na wierzch połóż plastry chorizo i pomidorki koktajlowe. Zmniejsz prąd czy gaz na kuchence i smaż 8-10 minut. Chodzi o to, żeby masa się ścięła w środku i nie spaliła od spodu.


Potem wstaw patelnię do piekarnika. Teraz chodzi nam o to, żeby góra się ładnie zarumieniła. Nie mówię ile czasu ma tam się opalać, musisz obserwować stopień przypieczenia i kolorystykę. Idealnie będzie tak, jak na zdjęciu poniżej :-) Posyp wszystko pietruszką albo kolendrą i zaserwuj na stół.

Zapewniam, że ludziska będą zachwycone wyglądem i smakiem. Robisz wypasioną miskę w kilkanaście minut. Słabo? To danie można modyfikować na minimum miliard sposobów i moim skromnym zdaniem to nie powinno się nazywać frittata, tylko frittata-na-winie, bo wrzucamy do niej co się nam w ręce nawinie :-)

Pozdrawiam

Szef własnej kuchni

Tadzik :-)

sobota, 25 maja 2013

Czółko!

Dobra słuchajcie, ten przepis nie jest jakoś specjalnie dietetyczny, a w zasadzie jest na maksa kaloryczny, ale raz na ruski rok można sobie pozwolić na papu smażone w głębokim tłuszczu. Będzie to idealna przekąska na dzisiejszy finał Ligi Mistrzów :-) Wspaniale pasuje do piwka albo nawet i jako zagrycha do gorzały. Zasadniczo pasuje na każdą imprezkę ze szwedzkim stołem. Przygotowanie jest proste, najdłużej schodzi się ze smażeniem, ale na taki smaczny efekt warto czekać :-)

Czego potrzebujesz?

- 200 gramów kiełbasy Chorizo Sarta (dostępna >>TUTAJ<<),

- 60 ml oliwy (1/4 szklanki),

- 1 czerwona papryka,

- 150 gramów mąki pszennej,

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,

- 0,5 szklanki (60 gramów) mąki kukurydzianej,

- 3 ząbki czosnku,

- 3 jajka,

- 3/4 szklanki piwka (resztę z półlitrowej butelki popijasz podczas przygotowywania),

- 100-120 gramów parmezanu startego na dużych oczkach (Dziugas tańszy),

- kilka gałązek pietruszki,

- Olej roślinny do smażenia.

Wszystko masz? No to robimy!

Najpierw pokrój Chorizo i paprykę w kostkę.

Na patelni rozgrzej dosłownie łyżeczkę lub dwie oliwy i wrzuć na nią produkty z powyższego zdjęcia...oprócz noża i deski ;-) Mieszaj aż kiełbaska się przyrumieni, a następnie odsącz na ręczniku papierowym.

Do miski wsyp mąkę pszenną i kukurydzianą, proszek do pieczenia, stopniowo dodawaj oliwę, roztarty czosnek, żółtka i piwko. Miksuj aż do uzyskania ładnej, gładkiej masy. Przykryj miskę ściereczką i odstaw na 30 minut. Po tym czasie z białek ubij pianę, dodaj do mikstury i delikatnie wymieszaj.

Na koniec dodaj posiekaną natkę pietruszki i starty parmezan...

...oraz Chorizo i paprykę do masy.

No i teraz najżmudniejszy fragment, czyli smażenie. Łyżką stołową wrzucaj nieduże porcje na gorący olej, a usmażone ptysiaczki ułóż na ręczniku papierowym do odsączenia.

Koniec! Przekąska wspaniała zarówno na ciepło, jak i na zimno, więc możesz je przygotować wcześniej. Na drugi dzień też są dobre :-)

Wujek cholesterol na pewno będzie z Ciebie dumny i szczęśliwy, że faszerujesz swoje żyły takimi smakołykami, ale jak pisałem na wstępie, raz na jakiś czas można, a finał Ligi Mistrzów jest właśnie raz na jakiś czas, a konkretnie raz na rok :-) W tym roku kibice mogą czuć się jednak jak na finale Bundesligi, a nie Ligi Mistrzów, ale co tam...ta przekąska podchodzi pod każdy mecz :-)

A Wy komu kibicujecie? :-)

Kiełbasę Chorizo z powyższego przepisu można nabyć w sklepie internetowym firmy Corrida, pod adresem www.sklep.corrida.pl. Zachęcam do zakupu i wypróbowania na własnej skórze ptyśków :-)

Pozdrawiam

Szef własnej kuchni

Tadzik :-)

piątek, 11 stycznia 2013

Czółko!

Wiem, że znów się ociągam, ale niestety w ostatnią niedzielę po raz kolejny się czymś strułem i do czwartku moim jedzeniem nie było to, o czym bym marzył. Jednak wracam do żywych! :-)

Dziś zachęcam do przyrządzenia fajnych muszelek na imprezę...tzn. muszelek nie musicie robić, a jedynie nadzienie. Są naprawdę proste, a dzięki wyglądowi sprawiają wrażenie dostojnych. Będą miały branie bankowo!

Czego potrzebujesz?

- Około 15 sztuk muszelek Lubelli (Inspiracje Conchiglioni Nr 55). Liczba muszelek zależy od ilości farszu, który przyrządzisz, ale na serek 200 g właśnie tyle trzeba.

- Serek taki twarożkowaty :-) może być z ziołami czy z pieprzem, weź jaki lubisz.

- Kilkanaście oliwek. Zielone dodadzą wytrawności także te polecam.

- 4-5 suszonych pomidorów suszonych.

- Łyżka jogurtu naturalnego, doda on gładkości masie.

- Ząbek czosnku, z czosnkiem nie przesadzać, bo jak przesadzisz, to goście będą wyziew mieli średniej jakości ;-)

- Sól i pieprz wiadomo...do smaku.

- Koperek posiekany na posypkę.

Wszystko masz? No to rachu ciachu i zaraz będzie gotowe!

Wstaw makaron i ugotuj al dente. Gdy makaron będzie pluskał się w garnku niczym kuracjusze Ciechocinkowi w jacuzzi zajmij się przyrządzeniem farszu. Powaga...trwa to nie więcej jak 2 minuty. Po prostu posiekaj pomidory, oliwki, a czosnek rozetrzyj nożem czy przepuść przez praskę, jak wolisz. Ja preferuję roztarcie go z dodatkiem soli. W prasce kurna zawsze dużo zostaje.

Składniki z powyższego zdjęcia wrzuć do miseczki z serkiem, wymieszaj i dopraw solą oraz pieprzem. Przykryj to folią i wstaw do lodówki na dosłownie 10 minut. Tyle czasu wystarczy, żeby smaki się przegryzły, a zasadniczo tyle jeszcze będzie się gotował makaron :-) W tym czasie posprzątaj to, co żeś nabałaganił czytelniku :-)

Gdy makaron się ugotuje, to odcedź go i poukładaj na desce otworami do dołu i ukształtuj tak, żeby wyglądały mniej więcej jak te nieugotowane, bo niestety po obróbce termicznej mają skłonność do wyglądania nieapetycznie jak się je zostawi byle jak w durszlaku.

Serek można wyciągnąć z lodówki, mój wyglądał tak.

Teraz tylko weź łyżeczkę albo dwie i faszeruj makaron. Umyj ręce przed tym zabiegiem, bo bardzo prawdopodobnym jest, że będziesz używał drogi czytelniku swoich paluszków do pomocy :-)

Gotowa przekąska wygląda apetycznie i do tego jest smaczna. Polecam zdecydowanie na imprezę!

Jak zwykle zachęcam do komentowania i dzielenia się swoimi wersjami podobnych dań.

Pozdrawiam

Szef własnej kuchni

Tadzik :-)

 
1 , 2 , 3
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

KONTAKT Napisz do mnie e-mail


stat4u



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...